Radość z dawania i brania

Dostawanie prezentów to jedna z przyjemniejszych chwil w naszym życiu. Lubimy czuć się doceniani i zauważani, a prezenty są tego świetnym dowodem. Jednakże wręczanie prezentów również daje szczęście. Osoby religijne powinny znać słowa, że więcej szczęścia wynika z dawania niż z otrzymywania. Bo przecież to bezcenne uczucie widzieć radość, zadowolenie i wdzięczność osoby, której coś dajemy. Tym bardziej, gdy tą osobą jest nam ktoś bliski. Jeśli kogoś kochamy to zależy nam na jego szczęściu. Niestety nie wszyscy tak do tego podchodzą. Niektórzy oczywiście dają prezenty, czasami nawet bardzo drogie z myślą o odwdzięczaniu się każdej obdarowywanej osoby. Sytuacja staje się trochę chora, gdy otrzymany prezent przekracza wszelkie możliwości finansowe obdarowywanego i ten nie jest w stanie się odwdzięczyć. Właśnie wtedy oczekują wiecznej wdzięczności. Ciągłego wspominania o tym darze i o wdzięczności. Oczekują, by ta osoba zawsze była z nimi, w tym sensie, że po ich stronie. To tak, jakby tym drogim prezentem kupili sobie człowieka. To przykra sytuacja. Ale to nie jest reguła. Wszystko zależy od sytuacji, ludzi i stosunków między sobą. Jedno jest pewne. Warto obdarowywać i czerpać z tego radość bez oczekiwania na rewanż. Wtedy, jeśliby nastąpił, zostaniemy pozytywnie zaskoczeni, a jeśli nie, to nie rozczarujemy się.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.